
Polskie meble robią furorę w Stanach Zjednoczonych.
Eksport w 2023 r. wzrósł aż o 18%, osiągając wartość prawie 2 mld zł (dane: poland-furniture.com), a wstępne dane za 2024 r. wskazują na dalszy wzrost – o kolejne 10–12%.
Polscy producenci korzystają z boomu na sprzedaż online i rosnącej popularności europejskiego designu. Ale tuż za rogiem czai się zagrożenie. Donald Trump zapowiedział wysokie cła na zagraniczne meble.
Czy polska branża poradzi sobie z takim wstrząsem?
Polska – światowy potentat meblarski
Polska od lat utrzymuje się w pierwszej piątce eksporterów mebli na świecie, obok takich krajów jak Chiny, Niemcy czy Włochy. Nasza przewaga opiera się na trzech filarach:
- tradycja rzemiosła – od Dolnego Śląska po Podkarpacie, w wielu regionach meblarstwo to część lokalnej gospodarki od pokoleń,
- nowoczesny design – polskie kolekcje trafiają na targi w Mediolanie, Kolonii czy Las Vegas, zdobywając międzynarodowe nagrody,
- atrakcyjna cena – w porównaniu z włoskimi czy niemieckimi producentami, polskie meble są często 15–30% tańsze przy podobnej jakości.
Wyobraź sobie amerykańskiego konsumenta w Nowym Jorku. Klikając na platformie Wayfair, znajduje sofę z Polski – solidną, dobrze zaprojektowaną i tańszą niż włoski odpowiednik. To właśnie w takich codziennych decyzjach klientów kryje się sukces polskiego eksportu.
E-commerce – trampolina do USA
Jeszcze dekadę temu wejście na rynek amerykański wymagało wielkich inwestycji: showroomów, sieci dystrybutorów, magazynów. Dziś sytuacja jest zupełnie inna.
Według Statista, w 2023 r. sprzedaż mebli online w USA wzrosła o 14%. Amazon, Wayfair czy Overstock stały się dla Polaków kanałami dostępu do milionów klientów. Co więcej, coraz popularniejszy model dropshippingu pozwala małym i średnim firmom sprzedawać w USA bez fizycznej obecności – produkcja odbywa się w Polsce, a towar wysyłany jest bezpośrednio z magazynów partnerów logistycznych.
To ogromna szansa. Mała fabryka biurek z Mazowsza może obsługiwać zamówienia z Kalifornii, a producent łóżek z Wielkopolski – klientów w Teksasie.
Trump: „Ukradli nam biznes”
29 września 2025 r. Donald Trump napisał na Truth Social:
„Aby przywrócić Karolinie Północnej, która całkowicie straciła swój rynek meblarski na rzecz Chin i innych krajów, wielką sławę, nałożę wysokie cła na każdy kraj, który nie produkuje mebli w Stanach Zjednoczonych.”
To jasny sygnał: administracja USA rozważa restrykcyjne bariery wobec importerów. W praktyce mogłoby to oznaczać cła rzędu 25–35%, a w skrajnym scenariuszu – nawet 50%.
Cła w praktyce – lekcja z innych branż
To nie byłby pierwszy taki przypadek.
W 2018 r. USA wprowadziły wysokie cła na stal i aluminium z UE, Kanady i Meksyku. Skutek? Spadek importu, napięcia handlowe i konieczność renegocjacji kontraktów.
Podobnie w branży motoryzacyjnej – groźba ceł zmusiła producentów do przenoszenia części produkcji do USA.
Jeśli scenariusz powtórzy się w meblarstwie, polskie firmy mogą stanąć przed trudnym wyborem: albo podnieść ceny i ryzykować spadek popytu, albo inwestować w obecność w USA, np. poprzez joint ventures.
Jakie są opcje dla polskich producentów?
- Magazyny i logistyka w USA
Już dziś część firm buduje centra logistyczne na Wschodnim Wybrzeżu. To pozwala skrócić czas dostawy i częściowo „udomowić” ofertę. - Joint ventures i montownie
Produkcja elementów w Polsce i finalny montaż w USA – taki model pozwolił wielu branżom ominąć bariery celne. - Dywersyfikacja rynków
Kanada, Meksyk, Bliski Wschód, a także rynki azjatyckie – to kierunki, które mogą zastąpić utracone zamówienia. - Siła marki i designu
Cła uderzają w ceny, ale nie w historię i wizerunek marki. Polscy producenci powinni inwestować w storytelling – „made in Poland” jako synonim jakości i europejskiego stylu życia.
Konkurencja – Chiny i Włochy
Na rynku amerykańskim polscy producenci konkurują z dwiema potęgami.
- Chiny – nadal dominują w wolumenie, oferując najniższe ceny.
- Włochy – specjalizują się w segmencie premium, sprzedając design i prestiż.
Polska plasuje się pomiędzy: produkty lepsze jakościowo od chińskich, tańsze niż włoskie. To unikalna nisza, która może zostać zagrożona przez polityczne decyzje.
Logistyka i odprawy celne – klucz do sukcesu
Eksport mebli to nie tylko produkcja. To także:
- transport morski (najczęściej porty Gdańsk – Nowy Jork / Savannah),
- odprawy celne (w tym procedury importowe USA, stawki HS),
- zgodność z normami bezpieczeństwa (np. flammability standards w Kalifornii).
Firmy, które chcą utrzymać się na rynku, muszą inwestować nie tylko w produkt, ale i w profesjonalną obsługę celną oraz logistykę.
Co dalej?
Przyszłość polskiego eksportu mebli do USA zależy od polityki.
Jeśli Trump spełni zapowiedzi, część firm może wycofać się z rynku, a inne – przebudować modele biznesowe.
Pewne jest jedno: polskie meble zdobyły już uznanie amerykańskich klientów. A to kapitał, którego nie da się łatwo zniszczyć.
📌 Źródła i inspiracje:
