
Światowa Rada Żeglugi (World Shipping Council, WSC) opublikowała raport, który nie pozostawia złudzeń – ponad 11% przesyłek kontenerowych na świecie jest kwestionowanych przez służby celne i graniczne.
To alarmujący sygnał dla importerów, eksporterów i spedytorów: w globalnym handlu zbyt często popełniane są błędy, które mogą oznaczać opóźnienia, dodatkowe koszty, a w skrajnych przypadkach nawet poważne konsekwencje prawne.
Ale raport to tylko część rzeczywistości.
Do tego dochodzą sytuacje, których nie da się przewidzieć – jak np. awarie systemów celnych. Te pokazują, że nawet najlepiej przygotowana dokumentacja nie gwarantuje płynnej odprawy.
11% przesyłek pod lupą – co nie działa?
Według danych WSC (2023–2024):
- 60% problemów to błędy w deklaracjach celnych – m.in. niezgodności w klasyfikacji taryfowej (kodach CN/HS), pochodzeniu czy wartości towarów,
- 30% przypadków to rozbieżności między zadeklarowaną a rzeczywistą zawartością kontenerów – np. niezgłoszone towary, materiały niebezpieczne,
- 10% to naruszenia przepisów szczególnych – np. sankcji, ograniczeń importowych czy wymogów dotyczących produktów podlegających kontrolom fitosanitarnym.
Wyobraźmy sobie przedsiębiorcę importującego komponenty elektroniczne z Azji. W dokumentach zamiast pełnego kodu taryfowego użyto zbyt ogólnego numeru. W efekcie – kontener trafia do rewizji, odprawa się przedłuża, pojawiają się koszty magazynowania.
A przecież to tylko „mały błąd” w dokumentacji.
Awarie systemów – czynnik nie do przewidzenia
Nawet perfekcyjnie przygotowana dokumentacja nie gwarantuje płynnej odprawy.
Proces może zostać wstrzymany z przyczyn całkowicie niezależnych od importera czy agencji celnej – typowym przykładem są awarie systemów celnych.
Zdarzają się one również w Polsce, m.in. w systemach AIS/IMPORT PLUS.
W takich sytuacjach istnieją co prawda procedury awaryjne, ale ich przepustowość jest znacznie niższa niż w standardowych systemach cyfrowych. Jeszcze poważniejsze konsekwencje niesie awaria systemu ZEFIR obsługującego płatności – wówczas realizacja odprawy może się okazać niemożliwa.
Skutek? Kontenery czekają, piętrzą się, a granice zaczynają się korkować.
Powody awarii mogą być różne:
- błędy ludzkie w obsłudze i konserwacji,
- przeciążenie serwerów,
- a nawet cyberataki.
Ryzyka, których nie da się wyeliminować
Raport WSC wskazuje, że najwyższy odsetek kwestionowanych przesyłek występuje w portach Azji Wschodniej (ok. 15%) i Europy Wschodniej (ok. 12%). W Ameryce Północnej jest to 8% – dzięki bardziej jednolitym regulacjom.
W praktyce oznacza to, że niezależnie od jakości pracy agenta celnego, pozostają ryzyka systemowe i zewnętrzne.
Agencja może przygotować perfekcyjną dokumentację, a mimo to odprawa stanie w miejscu z powodu awarii systemu lub dodatkowej kontroli wynikającej z polityki bezpieczeństwa w danym porcie.
Dlaczego doświadczenie i taryfikacja mają znaczenie?
Mimo że nie na wszystko można się przygotować, istnieją obszary, w których doświadczenie i precyzja mają ogromny wpływ na ograniczenie ryzyka. Kluczowym przykładem jest prawidłowa taryfikacja towarów.
Kod taryfowy decyduje nie tylko o stawce cła i VAT, ale także o:
- obowiązku przedstawienia dodatkowych dokumentów (np. świadectwa pochodzenia, certyfikaty fitosanitarne),
- konieczności uzyskania zezwoleń (np. przy imporcie towarów podlegających ograniczeniom),
- a nawet o tym, czy towar nie podlega sankcjom.
Nieprawidłowa taryfikacja może oznaczać:
- cofnięcie zgłoszenia i opóźnienie odprawy,
- dodatkowe koszty magazynowania i inspekcji,
- naliczenie zaległych należności wraz z odsetkami,
- w najgorszym przypadku – odpowiedzialność karną skarbową.
Dlatego tak ważna jest umiejętność czytania dokumentów i interpretacji przepisów, a także doświadczenie w obsłudze podobnych przesyłek.
Rekomendacje WSC i praktyka rynku
Światowa Rada Żeglugi wskazuje trzy filary, które mogą pomóc w ograniczaniu ryzyka:
- Lepsza jakość dokumentacji – staranna weryfikacja faktur, deklaracji, świadectw pochodzenia.
- Szkolenia personelu – wiedza praktyczna to największe zabezpieczenie przed błędem.
- Technologie – cyfrowe systemy śledzenia, integracje z platformami celnymi, automatyczne walidacje danych.
Praktyka pokazuje jednak, że równie ważne jest:
- współdziałanie z doświadczonymi agencjami celnymi,
- budowanie planów awaryjnych na wypadek nieprzewidzianych sytuacji (np. awarii systemów),
- stała komunikacja z organami celnymi i kontrahentami.
Podsumowanie
Raport WSC i doświadczenia z praktyki importowej prowadzą do jednego wniosku: odprawa celna nie jest formalnością, a kluczowym elementem bezpieczeństwa łańcucha dostaw.
Prawidłowa taryfikacja, kompletna dokumentacja i współpraca z doświadczonym agentem celnym mogą zminimalizować ryzyka, ale nigdy ich nie wyeliminują w 100%. Bo w tym procesie zawsze uczestniczą także inne podmioty i systemy – od administracji celnej, przez operatorów portowych, po dostawców technologii.
Dlatego firmy działające w handlu międzynarodowym powinny traktować procedury celne jako strategiczny obszar biznesu – i inwestować w wiedzę, procesy oraz partnerów, którzy pomogą im bezpiecznie poruszać się w świecie coraz bardziej złożonych regulacji.
👉 Źródła i inspiracje:
- World Shipping Council, raport nt. kompletności kontenerów 2023–2024,
- Artykuł Artura Kiełbasińskiego, Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski (09.09.2025),
- Seria „Bestiariusz importu” – Fullbax, case study: awarie systemów celnych.