To wydaje się zupełnie nieprawdopodobne, jednak Brytyjczycy – w ramach dążenia do jak największej separacji od UE – wprowadzają kolejne regulacje…
Tym razem chodzi o ETA (Electronic Travel Authorisation), które ma dotyczyć osób przybywających do Zjednoczonego Królestwa, a które można uznać za odpowiednik zgłoszenia GVMS (zgłoszenie wwozu/wywozu towarów „do i „z” Wielkiej Brytanii)
Czym jest ETA?
Brytyjczycy transformują swój system graniczny i imigracyjny w ramach programu Single Window, który jest wprowadzany etapami, a jego koniec jest zaplanowany na koniec 2025r.
Jednym z etapów jest wprowadzenie powszechnego wymogu „pozwolenia na podróż”, który spowoduje, ze każda osoba nie posiadająca obywatelstwa, wizy lub statusu osiedleńca brytyjskiego (tudzież irlandzkiego), będzie zobowiązana do wypełnienia wniosku o prawo wjazdu do Wielkiej Brytanii, nawet jeśli miałby to być wjazd czasowy – np. tranzyt z UE do Republiki Irlandii…
Będzie to działać prawdopodobnie jak GMR (Goods Movement Reference – numer zgłoszenia przewozu towarów „do” i „z” terytorium Wielkiej Brytanii) – bowiem Brytyjczycy chcą z wyprzedzeniem wiedzieć kto planuje wjechać na ich terytorium aby mieć czas na prawidłową ocenę ryzyka, związanego z tą konkretną osobą przekraczającą granicę… bez referencji zgłoszenia ETA ma nie być możliwe zakupienie biletu na przejazd do Wielkiej Brytanii.
Dzięki ETA brytyjskie organy kontroli granicznej i organy ścigania będą miały więcej informacji i czasu na ocenę, czy wjazd na ich terytorium konkretnej osoby stwarza jakiekolwiek ryzyka.
System elektronicznej autoryzacji podróży (ETA) obejmie tych pasażerów odwiedzających Wielką Brytanię lub przejeżdżających tranzytem przez jej terytorium, którzy obecnie nie potrzebują wizy ze względu na krótki, czasowy pobyt.
Program ma zapewnić Wielkiej Brytanii większą kontrolę nad granicami i ograniczyć przed zagrożeniami związanymi z niekontrolowanym wjazdem do Wielkiej Brytanii, a jednocześnie zapewni osobom fizycznym i przewoźnikom większą pewność na wcześniejszym etapie co do ich zdolności do podróżowania do Wielkiej Brytanii.
System ma być płatny i choć nie są znane szczegóły, ocenia się, że koszt takiego zgłoszenia będzie wynosił od 15 do 30 funtów…
Jedną z budzących największe kontrowersje kwestii jest fakt, że w przypadku przewozu osób, to przewoźnik będzie odpowiedzialny, za dopilnowanie, aby każda z przewożonych osób jechała z ważnym i prawidłowo wypełnionym zgłoszeniem.
W przypadku gdy w środku transportu przewoźnika ujawniona zostanie osoba, której wjazd nie został odpowiednio zgłoszony, przewoźnik zostanie ukarany karą cywilną.
Dodatkowo służby Brytyjskie przewidziały w projekcie ustawy, że podanie w zgłoszeniu nieprawdziwych danych będzie podlegało odpowiedzialności karnej i będzie traktowane jako przestępstwo, a nie jako zwykłe wykroczenie.
Nie ma na dziś jasnych i klarownie opisanych zasad i nie wiadomo, czy kierowcy realizujący międzynarodowy transport towarów zostaną objęci tym obowiązkiem…
Bo jeśli tak, to oznaczałoby kolejne koszty i komplikacje związane z wykonywaniem przewozów do Zjednoczonego Królestwa.