
Towary zawierające F-gazy – klimatyzatory, lodówki, instalacje HVAC – od lat są przedmiotem szczególnej uwagi w polityce klimatycznej.
W praktyce oznacza to nie tylko ograniczenia w imporcie na rynek UE, ale również konkretne obowiązki proceduralne w tranzycie, nawet wtedy, gdy towar nie jest przeznaczony do obrotu w Unii.
Dla wielu firm z krajów trzecich, w tym z Ukrainy, stanowi to realne wyzwanie operacyjne.
Studium przypadku
Towar w postaci kostkarek do lodu został zakupiony w Chinach przez dystrybutora z kraju spoza UE (np. Ukraina, Serbia). Następnie wpływa on do portu w Unii Europejskiej – do Polski.
Po wpłynięciu do portu towar ma zostać wywieziony w tranzycie do kraju ostatecznego przeznaczenia.
Logicznie rozumując – skoro towary nie są przeznaczone na rynek unijny – mogłoby się wydawać, że nie podlegają rozporządzeniu F-gazowemu (UE) 2024/573 i „nie powinno być problemu”.
W praktyce problem pojawia się już po zejściu towarów ze statku na plac składowy terminala. Objęcie towarów procedurą tranzytu w celu ich wywiezienia do kraju przeznaczenia nie jest ani tak proste, ani tak oczywiste, jak zakładano.
Tranzyt towarów nie równa się brak obowiązków (!)
Tranzyt towarów nie oznacza, że skoro nie mamy do czynienia z importem do UE, to nie występują obowiązki wynikające z przepisów o F-gazach.
Jednym z najczęstszych błędów jest założenie, że tranzyt automatycznie zwalnia z tych obowiązków. Tymczasem procedura tranzytowa przez UE również podlega określonym wymogom, a ich niespełnienie może skutkować:
- zatrzymaniem towaru,
- wydłużeniem postoju w porcie,
- dodatkowymi kosztami,
- presją czasową i operacyjną po stronie importera oraz przewoźnika.
Co istotne, problem nie ujawnia się na etapie zakupu towaru. Najczęściej pojawia się dopiero wtedy, gdy towar fizycznie znajduje się już w porcie UE, a dokumenty muszą zostać złożone „na teraz”.
Ryzyko: przestój, koszt, stres – reputacja!
Z perspektywy firm spoza UE kluczowym problemem jest brak świadomości, że w tranzycie towarów zawierających F-gazy konieczne jest prawidłowe wskazanie danych podmiotu odpowiedzialnego, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Podmiotowi z kraju trzeciego można zarejestrować EORI. Taki podmiot może się również zarejestrować na portalu f-gazów… a co jeśli nie? Czy wówczas nie może odebrać swoich towarów? Może…
Doprecyzowując, nie jest to kwestia interpretacji czy „dobrej woli” urzędnika. To mechanizm systemowy, który działa niezależnie od tego, czy dany kraj trzeci – np. Ukraina – wprowadza analogiczne ograniczenia na swoim rynku.
Skutek?
Towar jest gotowy do wyjazdu, transport zakontraktowany, a proces zatrzymuje się na formalnościach, których nikt wcześniej nie uwzględnił.
Specyfika tranzytu przez porty UE do krajów trzecich (np. Ukrainy)
W ostatnich latach obserwujemy stały wzrost liczby ładunków z Chin kierowanych do krajów trzecich – w tym do Ukrainy – przez porty Unii Europejskiej. Polska stała się jednym z kluczowych punktów wejścia dla tego typu towarów.
W przypadku Ukrainy oznacza to, że coraz więcej importerów i spedytorów styka się z regulacjami UE, które nie funkcjonują w takim samym kształcie na rynku UA.
Brak przygotowania do tych wymogów nie wynika ze złej woli. Wynika z różnic systemowych oraz z faktu, że problem pojawia się dopiero w konkretnym momencie procesu logistycznego.
Jak sobie z tym radzimy?
Mamy bogatą historię współpracy z ukraińskimi przewoźnikami, spedytorami i importerami. Obsługujemy tranzyt towarów zawierających F-gazy przez Unię Europejską do Ukrainy.
Nasze podejście opiera się na następujących zasadach:
- Compliance i pełna zgodność z przepisami – bez chodzenia na skróty, które generują ryzyka na przyszłość.
- „Nie ma dwóch identycznych projektów” – wiemy, co i jak działa, ale nie przykładamy do każdego przypadku jednej miary.
- Profesjonalnie. Po ludzku. Każdy tranzyt jest specjalną procedurą celną i wymaga profesjonalnej obsługi, ale ponad wszystko pamiętamy, że po obu stronach są ludzie.
Podsumowanie
Tranzyt towarów z F-gazami przez Unię Europejską nie jest problemem samym w sobie.
Problemem jest brak przygotowania do wymogów, które w UE są egzekwowane konsekwentnie – niezależnie od kraju przeznaczenia towaru.
Jeżeli Twoje towary przechodzą przez porty UE w drodze do Ukrainy, warto zweryfikować procedurę zanim pojawi się presja czasu, postoju i kosztów.
Rozmowa o konkretnym przypadku zawsze jest tańsza niż reakcja na zatrzymanie towaru. Masz pytania, zadzwoń lub napisz via WhatsApp 690 252 922, lub wypełnij formularz
